Andrzej Rosiewicz - Polska Estrada - Historia Artystów Polskiej Estrady

Polska Estrada
Przejdź do treści

Menu główne:

Artyści

Andrzej Rosiewicz

Andrzej Wacław Rosiewicz urodził się 1 czerwca 1944 roku w Warszawie. Piosenkarz estradowy, kompozytor, satyryk, gitarzysta i choreograf, świetny tancerz, także autor tekstów piosenek. Uczył się śpiewu w Średniej Szkole Muzycznej w Warszawie w klasie Marii Czekotowskiej. W tym czasie odnosił sukcesy sportowe, zostając mistrzem warszawskich szkół średnich juniorów w skoku wzwyż i skoku w dal. Grywał także w szkolnym klubie piłkarskim. Absolwent Wydziału Melioracji Wodnych Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie.

Zadebiutował na scenie w 1953 roku, w zespole pieśni i tańca Dzieci Warszawy, w którym występował do 1964 roku. W czasie studiów występował jako piosenkarz i gitarzysta w stołecznych klubach akademickich, m.in. „Medyk” i „Stodoła”. Od 1963 do 1965 r. grał i śpiewał z zespołem Pesymiści. Dwa lata później nawiązał współpracę z jazzowym zespołem Old Timers, a w latach 1970 – 78 występował z formacją Asocjacja Hagaw, gdzie był solistą, kompozytorem i autorem tekstów. Brał udział w krajowych festiwalach jazzowych, m.in. w Międzynarodowy Festiwal Jazzowy „Jazz Jamboree” w Warszawie (1971, 1974, 1977), Old Jazz Meeting w Warszawie (1973–1975, 1977), Lubelskich Spotkaniach Wokalistów Jazzowych (1970, 1974), występował również na festiwalach piosenki w Opolu i Sopocie, oraz festiwalach Piosenki Radzieckiej w Zielonej Górze.

Od 1978 poświęcił się wyłącznie karierze solowej. Szczyt popularności doświadczył w latach 70. i 80. Wypracował swój własny styl - z pogranicza rewii, burleski i kabaretu. Współpracował z Big Bandem Wiesława Pieregorólki, orkiestrami Polskiego Radia i Telewizji w Katowicach i Warszawie. Dokonał licznych nagrań dla archiwum Polskiego Radia i płytowych. Zrealizował recitale TV i estradowe, m.in. Rosiewicz Show, Zrób z nami salto, Muzyczne urodziny. Koncertował w dwudziestu czterech krajach Europy, oraz w ośrodkach polonijnych obu Ameryk, Kanady i Australii. Jego karierze poświęcone jest hasło w telewizyjnej wersji „Leksykonu Polskiej Muzyki Rozrywkowej” odcinek 100 reż. Ryszarda Wolańskiego.

Jeden z najpopularniejszych polskich piosenkarzy i artystów estradowych. Z tego okresu pochodzą jego wielkie przeboje – „Najwięcej witaminy mają polskie dziewczyny”, „Czy czuje pani cha-chę”, „Zakochany bałwan, „Żaba story”, "Zenek blues"; na występach wykonywał również piosenki, których nie nadawano w radiu i telewizji ("Usta Mariana", "W Lubartowie"). Jest laureatem I nagrody na Ogólnopolskim Kiermaszu Piosenki w Żyrardowie w 1965 r., nagrody Przewodniczącego Komitetu do spraw Radia i Telewizji za Samba wanna blues na Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej Opole ’72, nagrody specjalnej na Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej Opole ’75 oraz I nagrody w koncercie Premiery na Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej Opole ’80 za Najwięcej witaminy.

Po powstaniu "Solidarności" powstały piosenki "Chłopcy radarowcy", „Pytasz mnie” oraz dostępne w owych latach jedynie na kasetach nagranych amatorsko na koncertach, wykonane na Festiwalu Piosenki Prawdziwej w Gdańsku "Propaganda sukcesu", "Chcemy prawdy", "Książeczka wojskowa" i "Wincenty Kalemba" czy "Pieśń o zachodnich bankierach" ("Graj cyganie graj").

Jego twórczość była utożsamiana z etosem pierwszej Solidarności oraz stanem wojennym – okresem, kiedy jego piosenki identyfikowane były jako głos antykomunistycznej opozycji.
W 1974 zaśpiewał piosenkę "Czterdzieści lat minęło..." z czołówki serialu Czterdziestolatek, kompozytora Jerzego Matuszkiewicza, a w latach 80 piosenkę Andrzeja Korzyńskiego "Halo ptaki" w filmie "Pan Kleks w kosmosie".

W 1986 roku zorganizował w Teatrze Muzycznym w Gdyni koncert dedykowany Lechowi Wałęsie, z którym w latach osiemdziesiątych łączyła go serdeczna przyjaźń. W 1988 wykonywał piosenkę o pierestrojce i Michaile Gorbaczowie Wieje wiosna ze wschodu. Na początku lat 90. XX w. próbował powrócić na scenę muzyczną, tworząc utwory w gatunku disco polo. Najpopularniejsze z nich to Poleczka Pałeczka i Disko Rżysko.

W 1993 roku napisał piosenkę o tym jak doszło do zerwania przyjaźni z Lechem Wałęsą Telefon z Belwederu z refrenem: "Porwał go wielki świat, porwał historii wiatr, dlaczego, dlaczego? Przecież zawsze można być kolegą. Przyjaźń uczucie to święte. Tylko czasem bywa się prezydentem". W pierwszych utworach nagrywanych po 2000 śpiewał o sukcesach sportowców takich jak: Adam Małysz, Jerzy Dudek czy Otylia Jędrzejczak. W 2001 wystąpił z propozycją programu 40 lat + VAT do ówczesnej dyrektor TVP2 Niny Terentiew, jednak propozycja została odrzucona.

Obecnie można go sporadycznie usłyszeć w Radiu Maryja i Telewizji Trwam, dla których tworzy piosenki satyryczne komentujące wydarzenia polityczne oraz piosenki o miłości do ojczyzny i religijne. W 2003 nagrał piosenkę "Mamo, ja chcę do Iraku", krytykującą wyjazd polskich żołnierzy do Iraku. W tym samym roku zaangażował się politycznie na rzecz Unii Polityki Realnej. Współpracował także z Prawem i Sprawiedliwością, dla którego skomponował w 2005 i 2007 roku kilka piosenek chwalących rządy tej partii m.in. "Wystarczą cztery Ziobra i Polska będzie dobra".

W sierpniu 2007 roku z okazji 28 rocznicy Sierpnia 80 nagrał dla mediów założonych przez o. Tadeusza Rydzyka piosenkę "Jak Gwiazda w noc czarną", swoiste podziękowanie Andrzejowi Gwiaździe i Annie Walentynowicz za ich zasługi w obaleniu komunizmu. W listopadzie 2007 nagrał piosenkę wyśmiewającą rząd premiera Donalda Tuska pt. "Wystarczą cztery Tuski, no i porządek pruski", której ukazała się później druga wersja. Jej pierwsza zwrotka brzmi: "Nowe wiadomości płyną  już z Pułtuska, że w Pułtusku pomnik chcą postawić Tuska. Tam na rynku w Pułtusku ktoś usłyszał, że ten pomnik ufunduje Krauze Ryszard".

W październiku 2008 ukazała się jego płyta Orła mi żal, na której znalazła się piosenka o Janie Pawle II pt. "Zostań z nami" oraz Baracku Obamie pt. "Barack naszym przyjacielem jest, bo w jego żyłach płynie polska krew". Przed wyborami do Parlamentu Europejskiego w 2009 nagrał piosenkę pt. "Eurowybory", która ukazuje w krzywym zwierciadle kampanię wyborczą oraz pracę europosłów. 25 czerwca 2009 TVP1 wyemitowała specjalne wydanie programu Jaka to melodia?, w którym obok Andrzeja Rosiewicza wystąpili Edward Hulewicz i Ewa Kuklińska. Podczas programu Andrzej Rosiewicz otrzymał medal im. Fryderyka Chopina za 40 lat kariery solowej. Całość wygranej przez wszystkich uczestników przeznaczono na niepełnosprawne dzieci.

W muzycznym show Polsatu, "Must be the music" wyemitowanego w dniu 19.III.2011 o godz. 20:00 wystąpił młody mieszkaniec Sanoka, śpiewając patriotyczną piosenkę Andrzeja Rosiewicza pt. „Pytasz mnie”. Za wykonanie tej piosenki Piotrek Wolwowicz spotkał się z gorącym aplauzem młodej widowni, natomiast został „wykpiony” przez jurorów na Polsacie w składzie: Elżbieta Zapendowska, Adam Sztaba, Wojciech Łozowski i Olga Jackowska (Kora) za….nadmierny patriotyzm włożony w wykonanie tej piosenki z radą na końcu „Nie daj się w to wciągnąć, nie idź tą drogą”.

Oto jak skomentował "Show Polsatu" Andrzeja Rosiewicz.
Andrzej Rosiewicz: W drugiej połowie lat siedemdziesiątych z Asocjacją Hagaw często wyjeżdżaliśmy do Niemiec, wtedy jeszcze Zachodnich. Dobrze zarabialiśmy, fajnie nas tam przyjmowano, a jednak za każdym razem kiedy przekraczaliśmy polską granicę, czy to w Słubicach, czy Zgorzelcu, no to oczywiście celnicy, kontrole, paszporty, ale kiedy już byliśmy tu, to patrzymy, pola, chaty, rolnicy, miasteczka. Tam niby też jest to samo, ale tu czuliśmy się u siebie. I to nie tylko ja, tak samo reagowali chłopaki z zespołu. I wtedy, chyba w 1977 r. pomyślałem, że może by to uczucie, to wzruszenie, oddać w piosence. Miałem nawet jakiś pomysł, ale mówiąc szczerze, nie zrealizowałem go. Minęły lata, w 1984 r. na prywatne zaproszenie wyjechałem do Anglii, do Nottingham. Mieszkałem u miłych rodaków, dawałem jakieś występy i nagle, pewnego dnia po śniadaniu, jakby z zaświatów przypłynęła do mnie melodia. „Kurde skądś ją znam” pomyślałem i przypomniałem sobie, że to motyw sprzed siedmiu lat do tej nienapisanej piosenki o powrocie do kraju. Czasy były wiadomo jakie, jeszcze szok po stanie wojennym, wkoło emigranci, którzy wybrali banicje i wspomnienie tych rozmów, których tyle się nasłuchałem „Panie Andrzejku, pan z pańskim talentem, pan powinien występować w amerykańskiej rewii, co pana w tej Polsce trzyma?”. No i w tej piosence chciałem odpowiedzieć na te wszystkie pytania. Dwa dni później miałem koncert, z samą tylko gitarką, zaśpiewałem „Pytasz mnie” i kiedy zobaczyłem płaczących ludzi wiedziałem, że to do nich dociera, że im to jest potrzebne. Są pewne symbole, natychmiast włączające wyobraźnię, odwołujące się do tradycji, do specyficznego klimatu Polski. Poza tym, gdybym nawet zdobył się na Wielką Poezję, to czy dotarłaby ona tak bezpośrednio do górali z Chicago, czy robotników zrywających azbest w Nowym Jorku? A tak ma uniwersalny i patriotyczny wydźwięk. Patriotyzm jest nie w modzie, w czym młodych ludzi utwierdzają tacy krytycy jak ta pani z telewizyjnego konkursu. Ponieważ każdy twórca, a jeszcze przekonany o wartości swojej pracy, chce trafić do publiczności, poszedłem tam, gdzie mnie chcieli.

Na antenie telewizji o. Rydzyka argumentował też, że czuje "niezwykłą potrzebę wypowiedzenia się w ważnych państwowych sprawach". A wynikać to ma z jego wykształcenia. Na pytanie czy idzie Pan do polityki?
Odpowiedział - Polityk i ta druga profesja, to dwa najstarsze zawody świata. Polityka mnie nie interesuje, bo jest zjawiskiem negatywnym. Natomiast, jeżeli jako mieszkaniec Warszawy mógłbym spojrzeć urzędnikom na ręce i głosować tak, aby wytworzyło się trochę dobra, to w porządku - odpowiedział.

I krytykował prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz (PO), co czynił też w swoim felietonie na łamach "Naszego Dziennika". Argumentował - Osobowość pani H.G.W. poznałem kiedyś osobiście, kiedy spotkałem ją przypadkowo w banku. Powiedziałem: "Dzień dobry pani...". Na co pani H.G.W. nawet nie odpowiedziała, tylko zasłoniła oczy, gwałtownie odwróciła głowę, jakby zobaczyła diabła (zamiast zrobić sobie ze mną zdjęcie). - Hanna Gronkiewicz-Waltz pewnie nie zrobiła tyle dla tego miasta co ja, bo przez 40 lat poprawiałem nastrój Polaków. Ona się ode mnie odwraca przez osiem lat. Gdybym ja był prezydentem Warszawy - bez względu na opcje polityczne - i bym wiedział, że jest taki zdolny facet jak Andrzej Rosiewicz, pewnie największy showman w Polsce, to bym go wykorzystał. Tymczasem, choć miasto organizowało przez te lata setki koncertów, to nigdy nie zaproszono mnie -  Andrzeja Rosiewicza.

W 2015 został odznaczony przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego Srebrnym Medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis.
W 2019 został zarejestrowany jako kandydat komitetu Polska Fair Play Roberta Gwiazdowskiego w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Komitet nie przekroczył jednak progu wyborczego i nie uzyskał mandatu.

Autor:
Alicja Witkowska

Źródło materiału:
internet, różne
Kontakt: mediapolonii@gmail.com
copyright © 2019
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego