Alibabki - Polska Estrada

Polska Estrada
Przejdź do treści

Menu główne:

Zespoły
    
Alibabki (Ali-Babki)  

Polski żeński zespół wokalny założony zimą 1963 roku przez Zbigniewa Ciechana i Jana Rysińskiego, wykreowany na przełomie lat 1963/1964. Debiutował w styczniu 1964 r. w skład zespołu weszły wokalistki śpiewające w harcerskim chórze Cykady założonym przez Władysława Skoraczewskiego: Anna Dębicka Krystyna Grochowska  Anna Łytko, Wanda Orlańska (Borkowska, Alina Puk którą bardzo szybko zastąpiła Ew Dbicka, Sylwia Rajchert (potem Krajewska). Późniejszy skład zespołu ulegał licznym zmianom, jednak spowodowane to było głównie tym, że członkinie podstawowego składu od czasu do czasu przebywały na urlopach macierzyńskich, co powodowało konieczność znalezienia kogoś na zastępstwo, po czym wszystko wracało do stanu pierwotnego. W zespole na zastępstwie śpiewały: Jolanta Darowna Ewa Korczyńska  Beata Lewińska Maria Osuch Krystyna Radwańska Elżbieta Szreniawa i Barbara Trzetrzelewska.

Zespół zadebiutował jako Sekstet Wokalny na I Krajowym Sympozjum Piosenki Harcerskiej w Przemyślu, gdzie przybrał nazwę Ali-Babki. Po raz pierwszy pod nazwą Ali-Babki wystąpił publicznie w Radiowej Giełdzie Piosenki w lutym 1964 r. Początkowo Alibabki śpiewały prawie wyłącznie piosenki harcerskie, jednak później rozwinęły zarówno repertuar, jak i styl wykonywania utworów. W roku 1968 uniezależniły się od ZHP.
W tym samym roku podczas I Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu sekstet ten otrzymał nagrodę za interpretację piosenki Idzie świt.

W sumie na festiwalach w Opolu grupa wystąpiła 15 razy, zdobywając trzy główne nagrody. Cztery razy wystąpiła na festiwalu w Sopocie, zdobywając nagrodę publiczności. Zespół również występował na Festiwalu Piosenki Radzieckiej w Zielonej Górze. Przez pół roku kierownikiem muzycznym formacji był Zbigniew Ciechan, później zmienił go Juliusz Loranc (1964–1969 i od 1974 r.) - kompozytor, aranżer i twórca największych przebojów zespołu, Bernard Kawka był kierownikiem w 1969, a Henryk Wojciechowski (1970–1973).  Jesienią 1964 r. grupa dokonała pierwszych nagrań radiowych, a w styczniu 1965 r. zarejestrowano dwie "czwórki" dla wytwórni Veriton z utworami w modnych wówczas rytmach charlestona i Jamaica ska, który Alibabki nagrały wraz z grupą Tajfuny.

Podczas pierwszego występu na Radiowej Giełdzie Piosenki Alibabki zaprezentowały "Cygańską balladę". Mimo sukcesów na festiwalach grupa nie zdołała zdobyć większej popularności niż konkurencyjne Filipinki.  W 1966 r. dziewczęta nagrały kolejne małe płyty, nastąpiła też pierwsza zmiana personalna - miejsce Aliny Puk zajęła Ewa Dębicka.
W 1967 r. zespół wyjechał na koncerty zagraniczne do Czechosłowacji i na "Dni Kultury Polskiej" w Kolonii. Na V Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu grupa otrzymała wyróżnienie za artystyczne osiągnięcia. Alibabki rozpoczęły też wieloletnią współpracę z zespołem Skaldowie i Radiowym Studiem Piosenki. Wspólny utwór "Wszystko mi mówi, że mnie ktoś pokochał" stał się Radiową Piosenką 1967 roku i tytułowym przebojem z albumu Skaldów.

Alibabki wysunęły się na czoło polskich grup wokalnych. Oprócz wykonywania własnych utworów zespół akompaniował solistom i formacjom beatowym w czasie występów estradowych i nagrań studyjnych. Z pomocy Alibabek korzystała czołówka polskiego beatu. Grupa uczestniczyła m. in. w nagraniu płyt Bizonów "To Ziemia", zespołu Breakout "Na drugim brzegu tęczy", Czesława Niemena "Dziwny jest ten świat", Maryli Rodowicz "Żyj mój świecie", Marka Grechuty "Marek Grechuta Anawa", Tadeusza Woźniaka "Tadeusz Woźniak" i Czerwonych Gitar ("Rytm ziemi", "Port piratów", "Dzień jeden w roku").  do tekstów najbardziej znanych autorów (jak np.: Agnieszka Osiecka, Jonasz Kofta, Marek Dagnan, Magda Czapińska, Jan Tadeusz Stanisławski czy Wojciech Młynarski). Nagrały też kilka piosenek z repertuaru ludowego.

W 1968 r. Alibabki wzięły udział w filmach Televizyjnych "Kulig" i "Koncert na 707 ulic". Na VI KFPP w Opolu otrzymały nagrodę dziennikarzy za piosenkę "To ziemia", wystąpiły też poza konkursem na festiwalu w Sopocie. Wiosną 1969 r. zespół wylansował utwór "Kwiat jednej nocy" - szlagier sezonu i największy przebój grupy, nagrodzony Nagrodą Główną na VII KFPP w Opolu. Na przełomie października i listopada 1969 r. AliBabki nagrały swój pierwszy album, a potem wyjechały z No To Co na tournee po USA i Kanadzie z programem "Hej, kolęda deska". W 1970 r. z grupą rozstały się: Juliusz Loranc i Anna Łytko.

W latach 1970-1971 kierownikiem muzycznym formacji był Henryk Wojciechowski. W 1971 r. grupa uczestniczyła wraz z Trubadurami i Elżbietą Igras w tournee po Bułgarii, koncertowała z Czesławem Niemenem, Faridą i zespołem The Love Affair. Później raz jeszcze wyjechała do Bułgarii, tym razem z Aleksandrem Nowackim i Tadeuszem Woźniakiem. Wielokrotnie uczestniczyła też w programach TV w Lipsku, Berlinie i Bukareszcie.

W grudniu 1971 r. pracę w zespole przerwały Wanda Borkowska i Krystyna Grochowska, a w lipcu 1972 r. odeszła Sylwia Krajewska. W zespole pojawiły się nowe wokalistki, a nazwa zaczęła być pisana łącznie. Zespół występował teraz w składzie: Jolanta Darówna, Anna i Ewa Dębickie, Ewa Korczyńska, Marianna Osuch, Krystyna Radwańska, Elżbieta Szreniawa.
W 1973 r. skład Alibabek wielokrotnie zmieniał się. W grupie śpiewały m.in. Jolanta Darowna, Beata Lewińska i Barbara Trzetrzelewska. Wtedy zespół sporadycznie akompaniował innym wykonawcom na festiwalach w Opolu i Sopocie. Rzadkie i niezbyt interesujące nagrania radiowe nie mogły też przywrócić zespołowi utraconej popularności. Udział w programach telewizyjnych i widowiskach estradowych, w czasie których grupa usiłowała stworzyć nowy styl, oparty na połączeniu elementów muzycznych i tanecznych, nie dostarczyła  przeboju na miarę dawnego składu "Kwiatu jednej nocy".

W styczniu 1974 r. Alibabki powróciły do dawnego składu. W grupie znalazły się: Anna i Ewa Dębickie, Wanda Borkowska, Krystyna Grochowska, Sylwia Krajewska i A. Dowhań (eks-Partita). Kierownictwo artystyczne objął ponownie Juliusz Loranc.
Okazało się, że pozostałe wokalistki, śpiewające od dwóch lat w zespole, uzurpują sobie prawo do jego nazwy. Spór zakończył się przyznaniem prawa do nazwy dziewczętom z pierwszego składu grupy. Druga formacja, kierowana przez B. Krasuskiego, przyjęła nazwę Babiniec, a później Feeria. Babiniec tworzyły: Grażyna Sowińska (eks-Filipinki), B. Trzetrzelewska, Ewa Korczyńska, Jolata Darowna i Elżbieta Szreniawa, później znalazły się w formacji Perfect. Z wokalistek grupy, karierę solową zrobiła jedynie B. Trzetrzelewska, znana w świecie jako Basia.

Alibanki  robiły wszystko, żeby nie śpiewać piosenki „Kapitańskie tango”.  
Kiedy jednak sytuacja je do tego skłoniła, starały się zniechęcić do niej publiczność, za pomocą środków, które Starsi Panowie nazwali w piosence Tanie danie „obrzydzaniem cynaderką”. Nie udało się i Kapitańskie Tango, tak jak Kwiat jednej nocy, czy Tango zalotne, „przykleiło się” do zespołu, już chyba na zawsze.
A jak to się stało...?
Karol Lewicki, bo to on odwiedził kompozytora tego utworu Adama Skorupkę w studio, był telewizyjnym realizatorem dźwięku, wraz z Bogdanem Kryspinem obsługiwali festiwale, wielkie imprezy plenerowe, koncerty. Niezwykle popularni i lubiani, uchodzili za bardzo wpływowe postaci w firmie. Tak więc Karol bez trudu uzyskał informację, że szczeciński oddział TVP szykuje na prośbę centrali, realizowany z rozmachem turniej Polska Żegluga Morska kontra Polskie Linie Oceaniczne. To był czas takich mega imprez, w których pokazywano rodakom jakim to potencjałem dysponuje „dziesiąta gospodarka świata”. W tym samym cyklu, kilka lat wcześniej zorganizowano widowisko konkursowe Polskie Linie Lotnicze LOT kontra Orbis. To tam wystąpiły Alibabki. Przebrane w stroje stewardes, stojąc na schodach świeżo oddanego lotniska na Okęciu śpiewały Przeleć mnie. No więc i teraz postanowiono sięgnąć, po sprawdzony patent i zaprosić dziewczęta do występu, najlepiej z chwytliwą piosenką o bardzo rozrywkowym i trochę staromodnym charakterze.

Kiedy piosenka „ Kapitańskie Tango” była gotowa, wyjaśniono kompozytorowi o co chodzi i dodatkowo powierzono negocjacje z artystkami. Alibabki – mówi Adam Skorupka, to był zespół, który towarzyszył w nagraniach dziesiątkom wykonawców. Były niezwykle sprawne i pracowite. I ja miałem z nimi niejednokrotnie do czynienia, więc bez obaw udałem się z propozycją. Została przyjęta. W ogóle nie chciałyśmy tego śpiewać – opowiada Sylwia Krajewska. Dość miałyśmy kąśliwych uwag po tym „Przeleć mnie”. Przecież pisali dla nas najwybitniejsi jazzmani, Kurylewicz, Jaremko, „Ptaszyn” Wróblewski. A tu piosenka zupełnie nie w naszym stylu, bardziej na dansing niż na estradę. Przekonała nas informacja, że to tylko do jednorazowego wykonania w telewizyjnym programie. Poza tym postanowiłyśmy zrobić z niej pastisz, żeby nikt nie miał wątpliwości, że to taki żarcik. I tu, napotkałyśmy opór kompozytora Adasia Skorupki. Co rzucałyśmy pomysł, on kręcił głową. W końcu stanęło na tym, że Agata Dowhań będzie śpiewała z takim lekko operetkowym zadęciem i, że w tle dodamy charakterystyczne chórki „wo wą wą wą”.

Nagranie zaplanowano je na 20 stycznia 1976 r., a już cztery dni potem
telewizja rejestrowała szczecińskie widowisko. Śpiewałyśmy z pełnego playbacku – wspomina Sylwia Krajewska. Miałyśmy ledwie cztery dni na przygotowanie odpowiedniego „ruchu scenicznego” i na tym skupiałyśmy uwagę, a nie na perfekcyjnym opanowaniu tekstu, czy bezbłędnej intonacji. Program cieszył się niebywałą oglądalnością, zaś wkrótce do telewizji zaczęły napływać prośby od osób prywatnych i załóg pracowniczych o piosenkę Alibabek. Nakręcono coś w rodzaju teledysku na którym dziewczęta w marynarskich czapkach, w jakiejś szkutniczej modelarni, śpiewają nieszczęsne tango, które miało służyć do jednorazowego użytku. Nie udało się zniechęcić publiczności, choć dokładały starań. Do tego stopnia, że piosenkę umieszczono w 1994 r. na płycie z największymi przebojami zespołu. Bo to publiczność ma decydować co jest największym przebojem, czasami ku zaskoczeniu, a czasami i wbrew intencjom wykonawcy.

Alibabki znów zaczęły nagrywać płyty z czołówką polskich wykonawców. Pojawiły się własne przeboje zespołu: "Odkładana miłość","Dom w malwy malowany". W 1977 r. grupa nagrała album "Zagrajmy w kości jeszcze raz", zawierający najlepsze piosenki z ostatniego okresu działalności. Zespół występował regularnie do początku lat 80. Alibabki zebrały się ponownie do wspólnego śpiewania w 1987 r. w czasie imprezy "25 lat Niebiesko-Czarnych". Podczas XXV KFPP w Opolu uhonorowano je wówczas "kryształowym kamertonem" za wieloletne osiągnięcia artystyczne. Pozostawiły po sobie stosunkowo niewiele płyt, dowodzących jednak ich dużego talentu i wielkiej kultury muzycznej.

Alibabki są bohaterem hasła w telewizyjnej wersji Leksykonu Polskiej Muzyki Rozrywkowej (odcinek 1 w reżyserii Ryszarda Wolańskiego). Dokonały licznych nagrań archiwalnych dla Polskiego Radia oraz do filmów animowanych i bajek dla dzieci. Ich piosenki ukazywały się także na pocztówkach dźwiękowych.  12 czerwca 2009 r. Alibabki odsłoniły swoją gwiazdę w Alei Gwiazd w Opolu a Fundatorem gwiazdy był Urząd Miasta w Opolu.

Autor:
Agnieszka Debska

Żródło materiału:
internet, różne
Kontakt: mediapolonii@gmail.com
copyright © 2019
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego